This is Sparta!!!

Ekhm. Cześć! Jak to się robiło ? Ile to czasu ? Tak jakby pierdyliard dni, miesięcy, a nawet godzin bez Randek. Ja już nawet nie potrafię klikać w te klawisze.

No bo co tu się właściwie odkurwiło ?

Nie umarłam. Nikt mnie nie zabił. Żyję. Dużo więcej zmarszczek. Trochę dłuższe włosy. Wszystkie kończyny na swoim miejscu.

„To co żeś narobiła krnąbrna dziewucho?!” – zapytacie. (A pytaliście, bo ja mam wszystko pod kontrolą. Hi.Hi. To takie miłe) Ano powiem Wam proszę ja Was… ale jeszcze nie teraz, jeszcze nie tutaj. Bo wiecie to wynika z jednej historii, wiąże się z drugą, a sprowadza do jeszcze innej. Ha! Ciągle jestem tajemnicza… Goddammit! Jak ja to robię?!

Fakty!

To nie święto zmarłych sprawiło, że powstałam do żywych. To smuteczek za każdym razem gdy patrzyłam, że ktoś lubi. To jakiś wewnętrzny niepokój, że nie mogę się wyrzygiwać ani skarżyć mentalnie. To brak potwierdzania przez Was moich chorych teorii i brak dyskusji.

Dalej nie mam czasu. Dalej praca, dom, praca, dedlajn, korpo. Ale wiecie… wydarzyło się parę spektakularnych rzeczy. Moja głowa wprost WYBUCHA od przemyśleń, którymi nie chcę obarczać bliskich. A Was mogę… Bezkarnie. Bezsprzecznie.

„To może spróbować raz jeszcze i wrócić?” Zastanawiam się nad tym od paru miesięcy. I znów głowa pęka! „K. oni już Cię nie chcą.” „K. stara dupo jesteś na to zbyt zbutwiała.” „K. taką ciszą spaliłaś most. Spadaj w otchłań! This is Sparta!!”

A może jednak ? Dajcie jakiś feedback, bo uronię łzę…